Uncategorized

Tartaletki czekoladowe z chili i malinami

Kolejne połączenie idealne-czekolada i chili. 

Obrazek

Kruche tartaletki (proporcje na 6 kokilek o średnicy 9 cm lub dużą tortownicę o średnicy 26 cm)

  • 40 g masła
  • 1 jajko
  • 1,5 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • kilka łyżek zimnej wody

Masło posiekać i zagnieść ciasto ze wszystkich składników, dodając po łyżce wody jeśli ciasto jest za suche. Uformować kulę i wstawić do lodówki na czas nagrzewania piekarnika do 180 stopni. Foremki wysmarować masłem, oprószyć bułką tartą, wylepić ciastem. Podpiec ok. 10 minut z obciążeniem (np. fasola).

Obrazek

Masa czekoladowa z chilli

  • 250 ml śmietanki 36% (połowę zastąpiłam jogurtem greckim)
  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 4 łyżki cukru
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka chili
  • 2 jajka

Śmietankę zagotować, ale nie doprowadzić do wrzenia. Zdjąć z ognia, wrzucić połamaną na kostki czekoladę, wymieszać, aż się rozpuści. Dodać cukier i przyprawy. Jajka roztrzepać, dodać do masy czekoladowej i szybko wymieszać. Całość wylać na podpieczone spody, na wierzchu ułożyć maliny. Piec jeszcze 20 minut.

Obrazek

Standard
Uncategorized

Tort z kremem brzoskwiniowym, malinami i karmelizowanymi orzechami

Mrożone maliny, brzoskwinie w syropie i orzechy przechowywane w puszce od jesieni – wszystko z własnego ogrodu. “Lato w słoiku”.

Biszkopt

  • 6 jajek (temperatura pokojowa)
  • szklanka cukru
  • szklanka mąki pszennej
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

Białka ubić na sztywną pianę na najwyższych obrotach miksera, dodawać po łyżce cukier, zmniejszyć obroty i dodać żółtka. Mąki przesiać i zmieszać z masą drewnianą łyżką, bardzo delikatnie. Wylać ciasto do tortownicy (moja ma 26 cm średnicy), której dno wyłożone jest pergaminem (nie smarować boków). Piec w 180 stopniach ok. 20-30 minut, do suchego patyczka (nie otwierać piekarnika przez pierwsze 20 minut!). Gdy biszkopt będzie gotowy, wyjąć go i natychmiast zrzucić z wysokości ok. 60 cm. To sposób na nie-opadanie 🙂 Zostawić w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach do wystygnięcia.

Obrazek

Masa brzoskwiniowa

  • pół dużej puszki brzoskwiń (jak wspomniałam, moje były domowej roboty, dodałam ok. 1,5 szklanki)
  • szklanka śmietanki 36%
  • szklanka jogurtu greckiego
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • 5 łyżeczek żelatyny
  • szklanka cukru

Tutaj inspirowałam się przepisem na torcik z Małej Cukierenki.

Brzoskwinie zmiksować w blenderze. Jogurt wymieszać z sokiem z cytryny i cukrem. Żelatynę rozpuścić w 1/4 szklanki ciepłej wody. Dodać kilka łyżek masy jogurtowej, wymieszać i wszystko wlać z powrotem do jogurtu. Dodać zmiksowane owoce, wymieszać. Śmietankę ubić na sztywno, połączyć z masą jogurtową. Schłodzić. Można użyć też innych owoców, np. bananów.

Obrazek

 

Ostudzony biszkopt przekroić na trzy części. Górną położyć “do góry nogami” na talerzu, na którym zamierzamy podać tort (tak, żeby wierzch, który przybrał fakturę kruchej bezy, nie był w środku tortu-trudno go będzie nasączyć). Przygotować poncz (u mnie sok, który wyciekł z malin, połączony z 3 łyżkami cukru pudru, 2 łyżkami wódki i dopełniony wodą do objętości szklanki – na każdy placek zużyłam 1/3 ponczu). Nasączyć pierwszy placek, posmarować kremem, przykryć drugim plackiem. Nasączyć, posmarować kremem, ułożyć maliny. Nałożyć ostatni placek, nasączyć, posmarować resztą kremu wierzch oraz boki. Wierzch posypać karmelizowanymi orzechami:

Karmelizowane orzechy

  • 2 łyżki masła
  • pół szklanki cukru
  • 100 g orzechów włoskich

Masło rozpuścić na patelni, dodać cukier, mieszać do jego rozpuszczenia, aż powstanie ciemny karmel. Dodać orzechy, wymieszać, podgrzewając jeszcze ok. 30 sekund. Wylać masę na pergamin, ostudzić. Gdy stężeje, połamać na kawałki i posypać wierzch tortu. Tutaj można też użyć np. gotowych orzechów w czekoladzie albo draży-wedle uznania. Tort schłodzić, żeby masa nie spływała podczas krojenia.

Smacznego!

Obrazek

Standard
Uncategorized

Suflet czekoladowy. I grillowany banan.

Suflet niezawodny wg Moich Wypieków. A banan i czekolada to duet, który zawsze się sprawdza.

Obrazek

Suflet (4 porcje)

  • 140 g gorzkiej czekolady
  • 90 ml śmietanki 36%
  • 2,5 łyżki cukru
  • łyżeczka wódki
  • 3 jajka

Jajka wstawić do miski z ciepłą wodą, żeby uzyskały temperaturę pokojową (chyba, że wyjmiemy je wcześniej z lodówki).

Wlać do rondla śmietankę, cukier, wódkę i zagotować. Zdjąć z ognia, wrzucić połamaną na kawałki czekoladę. Odstawić na 2 minuty, po tym czasie wymieszać, aż czekolada całkowicie się rozpuści. Gdy masa wystygnie, dodać żółtka, wymieszać. Białka ubić ze szczyptą soli, ale nie na sztywną pianę (do momentu aż po wyjęciu końcówek miksera zostaną “stożki”). Dodać 1/3 białek do masy czekoladowej, wymieszać, a gdy składniki się połączą – dodać resztę białek i delikatnie połączyć drewnianą szpatułką.

Cztery ramekiny wysmarować dokładnie masłem, obsypać cukrem lub kakao. Napełnić masą aż po brzegi.

Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni, po pół minuty obniżyć temperaturę do 180. Piec około 15 minut.

Suflety powinny wyrosnąć o kilka cm ponad wierzch foremki, po kilku minutach opadają, więc najlepiej jeść je na ciepło, z lodami…

…albo np. z grillowanymi bananami! (mój grillował się ok. 6 minut w grillu elektrycznym, uwaga podczas wyciągania-łatwo się rozpada).

Oprószyć kakao lub cukrem pudrem.

Ja tym razem użyłam czekolady mlecznej z orzechami, nie dodałam więc cukru. Ciemna sprawdza się jednak lepiej, ciastka ładniej wyrastają i mają delikatniejszy, wyrafinowany smak.

Obrazek

Standard